Pierwszy wpis.

Pierwszy wpis. Ten majestatyczny, pierwszy wpis. Powinien być ważny; sycący w treści; przesiąknięty ważnymi informacjami o mnie i o tym, co uważam za istotne. Nie mam jednak pojęcia, czy to, co napiszę, będzie ilustrowało typowy pierwszy wpis na blogu. W każdym razie opiszę dzisiejsze przemyślenia ambitnego 24-latka(tak, za takiego się mam).

Wiele rzeczy dzieje się dzisiaj w Polsce. Na pewno są te wydarzenia interesujące, ale nie do końca przyjemne w ogólnym rozrachunku i odczuciu. Jedni ludzie się buntują, bo twierdzą, że są „mniej równi”. Jeszcze inni – rządzący, wcale nie idą nam na rękę i nie dość, że życie w Polsce jest drogie, to w dodatku część społeczeństwa czuje się zniewolona przez przymus noszenia maseczek, jaki właśnie oni narzucili. Czy bezpodstawnie? Pozostawmy to pytanie narazie bez odpowiedzi, bo przecież nie o to tu chodzi. Kolejna grupa jest ściśle powiązana z poprzednią, bo obawia się samej choroby COVID-19 lub konsekwencji prawnych. Następna społeczność boi się o to, jak będzie wyglądać „jutro” w Polsce. Tych grup jest mnóstwo i prawie każda jest wrogo nastawiona do pozostałych. Na pewno nie jest to sprzyjające środowisko do życia. Dla kogokolwiek z wymienionych i niewymienionych grup. Oprócz jednej, ale do tego jeszcze dojdziemy.

Powiem nieco więcej o wyżej wymienionych grupach. Zacznijmy od pierwszej wymienionej i tej „najgłośniejszej”, mianowicie mowa o protestach związanych z LGBT. Istotne są dwie strony barykady: ludzie sprzeciwiający się kulturze, tradycji i obyczajom ukształtowanym przez tysiące lat istnienia człowieka oraz ludzie broniący tychże wartości. Nie wnikając w to, co jest ważniejsze – postęp czy tradycja, ważne jest pojawienie się konfliktu. Nie jest to z resztą jedyny konflikt, który został zainicjowany w MMXX roku – za większość z nich odpowiedzialne są lewicowe ugrupowania, takie jak ANTIFA, BLM czy inne tego typu(zupełnie przypadkiem).

Kolejny konflikt dotyczy obywateli naszego kraju, wcześniej wspominanych rządzących oraz ludzi obawiających się konsekwencji prawnych. Tak jak wspominałem, nałożony został przymus noszenia maseczek. Sam akt posiadania założonej ochrony ust oraz nosa może i daje pozytywne skutki jeśli chodzi o przeciwdziałanie roznoszeniu wirusa(co do czego również są wątpliwości czy ten obowiązek powinien zostać nałożony na WSZYSTKICH obywateli), to jednak głównie problem pojawia się wraz ze słowem „przymus”. Reakcja ludzi byłaby zupełnie inna. Zapomniałem wspomnieć o trzeciej podgrupie, której założenia stanowią o wywieraniu presji na niestosujących się do danego przymusu. Presja ta miałaby polegać na zmuszeniu przeciwnika do stosowania się do wytycznych w ramach „odpowiedzialności społecznej”. Dla takich osób pomijalnym jest fakt, że osoby niebędące chore nie powinny nosić – docelowo, maseczki. I dokonuje się terror, niszczący wszystkie te podgrupy – każda z nich jest przeciwko pozostałym.

Są też Ci, którzy to całe zamieszanie kontrolują lub inicjują. To jest taka moja mała teoria, bo nie zostało to potwierdzone z jakikolwiek sposób. Jednak wszystko wskazuje na to, że ktoś taki jest – w inny sposób trudno jest wytłumaczyć przedziwne fenomeny dziejące się obecnie na świecie. Najwyraźniej komuś bardzo zależy na tym, żeby wprowadzić jak największy chaos oraz podzielić ludzi.

I pozostajemy my – zwykli Polacy – obawiający się tego, jak każdy z tych konfliktów wpłynie na jutro, kiedy to – być może, będziemy chcieli wychowywać swoje dzieci; jak bardzo ten świat zostanie nasycony wartościami, które uważamy za toksyczne; jak niezwykle trudno – w porównaniu do dzisiaj lub kiedyś, będzie wieść spokojne życie spełniając swoje malutkie marzenia. Czy powinniśmy pozostać pasywni w tym całym zgiełku zamieszek, czy może stanąć po którejś ze stron konfliktu, aby chociaż trochę mniej obawiać się nadchodzącej przyszłości? Niezależnie od tego, z którą grupą będziesz się identyfikował drogi rodaku – odczujesz skutki. Czy tego chcesz, czy nie.

Cóż, według mnie każdy odpowiada sam za siebie i nie należy iść na wojnę, na którą iść się nie chce. Odpowiedzialność zbiorowa to zbiór odpowiedzialności indywidualnych, które cenić powinny przede wszystkim życie swoje, swoich bliskich oraz własnych poglądów prowadzących ich przez życie. Nie bardzo podoba mi się zniekształcanie rzeczywistości, manipulatywna polityka i „unormalnianie” oraz popularyzacja wynaturzeń.

Zaszufladkowany.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: