Co nieco o motywacji.

Jedni ludzie dążą do doskonałości, drudzy zatracili się w bezczynności – obie te sytuacje są spowodowane posiadaniem lub brakiem motywacji. Z tego powodu, dzisiaj trochę sobie o niej pogadam – tak edukacyjnie. Motywacja to dość istotny element życia codziennego – wspomaga działanie, podążanie do celu. Dzięki niej dostrzega się sens w wykonywaniu czynności – być mądrzejszym, wysportowanym, bardziej pewnym siebie i inne. Motywacja może być skutkiem wielu różnych aspektów, które omówię poniżej.

Każdy, kto ma swojego idola, najprawdopodobniej chce się stać taki jak on(lub lepszy niż on). Autorytetem może być znany piłkarz, koszykarz, mówca – tak na prawdę ktokolwiek podzielający nasze zainteresowania, jest żywym przykładem człowieka ze „zmaksymalizowanymi statystykami” w cechach wspomagających to, w czym jest on według nas najlepszy. Posiadanie autorytetu to nic wstydliwego, pomimo że stereotypowo to dzieci najczęściej je mają i w tej sytuacji w pewien sposób utożsamiamy się z dziećmi.

Druga przyczyna jest poniekąd związana z tą wymienioną powyżej, a jest to rywalizacja. Jeśli obieramy jakiegoś człowieka za autorytet, to jednocześnie staje się on w pewnym sensie niemożliwym do prześcignięcia rywalem. Nawet, jeśli jego poziom jest nieosiągalny dla „zwykłego śmiertelnika”, warto jednak jest próbować i uczyć się od niego. Rywalem dostać może również znajomy czy ktokolwiek inny – ważne jest, by podzielał nasze zainteresowania. W takiej sytuacji jeden chce dogonić drugiego; toczy się zacięta walka o bycie lepszym i każdy na tym zyskuje.

Koniec końców, wszystko sprowadza się do samodoskonalenia – by być lepszym(niekoniecznie lepszym niż inni). Motywacja nie musi brać się z chęci bycia na szczycie – wystarczy jedynie polubienie wykonywania czynności; można polubić bieganie dla samego biegania, niekoniecznie próbując prześcignąć swojego oponenta. Każdy ma pasje, które chciałby wykonywać – pozostaje jedynie chcieć i czynić.

Jednak co się stanie, jeśli człowiek nie czuje potrzeby bycia w czymś najlepszym lub przestał lubić wykonywanie dotychczas wykonywanych czynności? Można powiedzieć, że staje się on wrakiem samego siebie. W pewnym sensie czuje, że jest spełniony na przykład z powodu finansowej stabilności albo braku możliwości podejmowania nowych wyzwań. Osoba taka nie ma autorytetu, w tym przypadku nie ma rywala, a samodoskonalenie i nowe wyzwania są w pewien sposób nieosiągalne. Rzeczy, którymi interesował się dawniej, uznał za niewarte uwagi ze względu na osiągnięcie wysokiego poziomu w swoim dawnym hobby. Taka sytuacja może zniechęcać. Twierdzę też, że nie ma takiej osoby bez ambicji – najprawdopodobniej osoba ta chce być pogrążona w smutku z powodu życiowej nudy – ma ona ambicje, tylko o nich nie myśli.

Jest tylko jedna recepta na tego typu problem – należy znaleźć inną drogę do osiągnięcia celu. W takiej sytuacji cel jest, tylko z pozoru jest brak jakiegokolwiek wyjścia. Wystarczy trochę pogłówkować i znaleźć motywacje w postaci gniewu lub samozaparcia, aby poszukać tej nowej ścieżki. Nie ma takich sytuacji bez wyjścia, wtedy jedynym wadliwym czynnikiem jest myślenie, które nie pozwala ruszyć do przodu.

Na szczęście motywacja jest kwestią tylko zależną od nastawienia, więc myśleć należy pozytywnie. Więc głowa do góry, czytelniku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: